

Indie
Dlaczego sowa nie została królową ptaków
Powiadają, że bardzo dawno temu, kiedy zwierzęta zbierały się jeszcze na wielkie narady i potrafiły porozumiewać się niemal tak jak ludzie, każda gromada miała swój porządek.
- Kraj
- Indie
- Wiek
- 4–8 lat

Posłuchaj baśni
Dlaczego sowa nie została królową ptaków
Powiadają, że bardzo dawno temu, kiedy zwierzęta zbierały się jeszcze na wielkie narady i potrafiły porozumiewać się niemal tak jak ludzie, każda gromada miała swój porządek.
Leśne zwierzęta miały przywódcę. Mieszkańcy rzek i mórz także wiedzieli, do kogo zwracać się w razie sporu. Tylko ptaki latały każde za swoimi sprawami i nie mogły się zdecydować, kto pomoże im podejmować wspólne decyzje.
Pewnego ranka zleciały się na wielką płaską skałę pośrodku polany.
Były tam wróble i żurawie, gołębie i wrony, papugi, czaple, jaskółki, drozdy i mnóstwo innych ptaków.
Gwar był taki, że nawet liście na drzewach zdawały się nasłuchiwać.
— Potrzebujemy króla! — zaćwierkały wróble.
— Albo królowej — dodała jaskółka.
— Najważniejsze, żeby umieli wszystkich wysłuchać — powiedział z powagą żuraw.
Ptaki długo rozważały różne kandydatury.
Ktoś zaproponował Orła, ale małe ptaszki przestraszyły się, że zbyt często patrzy na nie jak na obiad.
Ktoś wymienił Pawia, lecz Paw właśnie podziwiał własny ogon i nie usłyszał połowy rozmowy.
Wreszcie kilka ptaków zawołało:
— Niech będzie Sowa! Widzi w ciemności, długo milczy i wygląda bardzo poważnie. Na pewno jest mądra.
Wielu ptakom spodobał się ten pomysł.
Sowa siedziała na starej sosnowej gałęzi ponad skałą. Rozłożyła skrzydła, wypięła pierś i uroczyście skinęła głową.
— Jeśli mnie wybierzecie — powiedziała — zaprowadzę porządek.
Ptaki już miały głosować, kiedy stara Wrona podniosła skrzydło.
— Czy mogę powiedzieć kilka słów?
Na skale zrobiło się ciszej.
— Mów — zgodziły się ptaki.
Wrona zaczęła ostrożnie:
— Nie przeczę, że Sowa dużo wie. Ale władcy nie wystarczy rozum. Trzeba jeszcze słuchać tych, którzy myślą inaczej. Zanim dokonamy wyboru, chciałabym usłyszeć, co zrobi Sowa, jeśli ktoś się z nią nie zgodzi.
Sowa gwałtownie obróciła głowę.
— Nie zgodzi się ze mną? — powtórzyła.
— Tak — odpowiedziała spokojnie Wrona. — Na dużej naradzie zawsze pojawiają się różne zdania.
— Kto ośmieli się sprzeciwiać królowej? — oburzyła się Sowa.
— Właśnie dlatego pytam — powiedziała Wrona.
Sowa rozgniewała się jeszcze bardziej.
— Zabieraj swoje wątpliwości! — zawołała i sfrunęła z gałęzi prosto ku Wronie.
Wrona odskoczyła.
— Nie goń mnie. Tylko zadałam pytanie!
Sowa jeszcze kilka razy gniewnie machnęła skrzydłami, zanim się zatrzymała.
Na skale zapadła cisza.
Wreszcie mały Wróbel szepnął:
— Chyba Wrona dostała odpowiedź.
Żuraw skinął głową.
— Skoro jedno pytanie wywołuje taki gniew, jak przyjdziemy do naszej władczyni z prawdziwymi sporami?
Sowa usłyszała te słowa i opuściła skrzydła.
Ona także zrozumiała, że nie pokazała się z najlepszej strony.
— Ja… za szybko się rozgniewałam — mruknęła.
Wrona usiadła na pobliskim kamieniu.
— To nie znaczy, że jesteś zła — powiedziała. — Po prostu mądrość i gotowość do przewodzenia innym nie zawsze idą w parze.
Ptaki postanowiły kontynuować naradę.
Wtedy wystąpiła Turkawka.
Nie była najsilniejsza, nie miała najdłuższych skrzydeł i nie widziała w ciemności lepiej od pozostałych.
— Nie znam odpowiedzi na każde pytanie — powiedziała. — Ale jeśli przyjdziecie do mnie z jakąś sprawą, najpierw wysłucham wszystkich stron. A jeśli sama się pomylę, pozwolę wam mi o tym powiedzieć.
Ptaki spojrzały po sobie.
— To już brzmi jak dobry początek — stwierdziła Wrona.
Tym razem większość się zgodziła.
Tak Turkawka została tą, której ptaki powierzały prowadzenie wspólnych narad.
Sowa zaś wróciła na swoje spokojne drzewo. Wciąż dużo wiedziała, świetnie widziała nocą, a z czasem nauczyła się nie złościć na każdy sprzeciw.
Kiedy Wrona przelatywała w pobliżu, nie rzucały się już na siebie, tylko ostrożnie kiwały sobie głowami.
Być może do przyjaźni miały jeszcze daleko.
Ale nawet to było lepsze niż kłótnia.
Od tej pory ptaki pamiętały, że kto chce przewodzić innym, powinien nie tylko wypowiadać mądre słowa. Musi także umieć słuchać — zwłaszcza wtedy, gdy słyszy coś, czego wcale nie chciał usłyszeć.
Niech ta opowieść zostawi w Twoim sercu odrobinę światła ✨
