Okładka: Hou, czyli chrapiąca rybka

Stany Zjednoczone

Hou, czyli chrapiąca rybka

W ciepłej, płytkiej wodzie u brzegów hawajskich wysp żyje mała, barwna rybka zwana hou.

Kraj
Stany Zjednoczone
Wiek
3–7 lat
Wersja audio

Posłuchaj baśni

Hou, czyli chrapiąca rybka

W ciepłej, płytkiej wodzie u brzegów hawajskich wysp żyje mała, barwna rybka zwana hou.

Za dnia prawie nie różni się od innych mieszkańców morza. Pływa między kamieniami, kryje się w cieniu i połyskuje kolorowymi łuskami, kiedy słońce przenika przez wodę.

Nocą jednak przydarza się jej coś zabawnego.

Gdy morze cichnie, fale ledwie dotykają brzegu, a woda się uspokaja, rybka zasypia na płyciźnie.

I wtedy można usłyszeć:

— Chrrr… chrrr…

Cichutko. Prawie niesłyszalnie.

Jakby ktoś zupełnie malutki drzemał tuż pod powierzchnią.

Pewnej takiej nocy nad morzem wisiał księżyc, a tafla laguny była gładziutka, zupełnie gładziutka. Nawet fale zdawały się mówić szeptem.

Pod kamieniem przycupnął krab. Obok powoli przepływała ławica drobnych rybek.

I nagle:

— Chrrr…

Rybki się zatrzymały.

— Słyszałyście? — zdawały się pytać nawzajem, błyskając bokami.

I znowu:

— Chrrr… chrrr…

Krab wyjrzał spod kamienia.

Dźwięk dobiegał z bardzo bliska.

Mieszkańcy morza ostrożnie podpłynęli i zobaczyli małą hou. Spała spokojnie w płytkiej wodzie, a z każdym cichym oddechem rozlegał się zabawny odgłos.

— Chrrr…

Nikt jej nie obudził.

Przeciwnie, wszyscy odsunęli się nieco na bok, żeby nie przeszkadzać.

Bo jeśli ktoś śpi tak mocno, że nawet morze słyszy jego sen, to zapewne miał długi dzień.

Księżyc powoli przesuwał się po niebie. Woda leciutko falowała. Hou drzemała, a jej ciche chrapanie mieszało się z nocnymi dźwiękami laguny.

Ludzie opowiadali nawet, że czasami na płyciźnie można usłyszeć podobne odgłosy śpiących rekinów. Lecz to właśnie mała hou szczególnie zapadła im w pamięć dzięki swojemu niezwykłemu nocnemu głosowi.

O świcie morze pojaśniało.

Hou się obudziła, poruszyła płetwami i popłynęła między kamienie, jakby nic szczególnego się nie wydarzyło.

Płyciznę znów wypełniły zwyczajne odgłosy dnia.

Ale kiedy nadchodzi cicha noc, a woda jest zupełnie spokojna, warto nadstawić ucha.

Może gdzieś całkiem blisko mała, barwna rybka śni już swój morski sen:

— Chrrr… chrrr…

Niech ta opowieść zostawi w Twoim sercu odrobinę światła ✨