

Cały świat
Przygody Tomka Sawyera
Tomek Sawyer mieszkał z ciotką Polly w małym miasteczku nad wielką rzeką Missisipi. Był bystry, niespokojny i niemal zawsze potrafił wyjaśnić, dlaczego akurat tym razem kłopot nie powstał całkiem z jego winy.
- Kraj
- Cały świat
- Wiek
- 9–14 lat
- Czas czytania
- 7 min

Posłuchaj baśni
Przygody Tomka Sawyera
Tomek Sawyer mieszkał z ciotką Polly w małym miasteczku nad wielką rzeką Missisipi. Był bystry, niespokojny i niemal zawsze potrafił wyjaśnić, dlaczego akurat tym razem kłopot nie powstał całkiem z jego winy.
Pewnego sobotniego ranka ciotka Polly kazała Tomkowi pobielić długi płot. Dla chłopca była to niemal tragedia: inne dzieci szły pływać i bawić się, a on stał ze szczotką i wiadrem.
Ale Tomek niedługo się smucił.
Kiedy przechodził Ben i zaczął z niego drwić, Tomek udawał, że bielenie płotu jest rzadką przyjemnością, której nie każdemu można powierzyć. Ben najpierw się roześmiał, potem zaciekawił, a wkrótce sam prosił, żeby pozwolić mu spróbować. W zamian oddał Tomkowi jabłko. Potem przyszedł inny chłopiec, a później kolejny. Do południa płot pokrywało kilka warstw bieli, a Tomek siedział w cieniu z całą kolekcją dziecięcych skarbów.
Dokonał wtedy ważnego odkrycia: jeśli człowiek uważa coś za przywilej, sam gotów jest na to zapracować.
W szkole Tomek zobaczył nową dziewczynkę, Becky Thatcher. Od razu stała się dla niego najciekawszą osobą w klasie. Próbował zaimponować jej odwagą, rysunkami i wielkimi słowami, choć czasem wszystko kończyło się kłótnią.
Najlepszym przyjacielem Tomka był Huckleberry Finn, którego wszyscy nazywali Huckiem. Dorośli uważali go za zbyt swobodnego i źle wychowanego, a chłopcy zazdrościli mu, że może chodzić boso, spać, gdzie chce, i nie pytać o pozwolenie na każdy krok.
Pewnej nocy Tomek i Huck poszli na cmentarz za sprawą jednego z tych dziwnych chłopięcych pomysłów, które wydają się świetne tylko do chwili, kiedy robi się ciemno.
Przypadkiem stali się tam świadkami strasznej kłótni kilku dorosłych. W bójce zginął lekarz, a winę próbowano zrzucić na niewinnego Muffa Pottera. Chłopcy ukryli się i uciekli, wstrząśnięci tym, co zobaczyli.
Przysięgli milczeć, ponieważ bali się niebezpiecznego Joego, prawdziwego winowajcy.
Dni mijały, a Muff Potter siedział w więzieniu. Tomek coraz bardziej się męczył. Znał prawdę, ale bał się ją powiedzieć. Kiedy zaczął się proces, zrozumiał, że dalsze milczenie oznacza zgodę na ukaranie niewinnego człowieka.
Tomek wystąpił naprzód i opowiedział, co widział tamtej nocy.
Na sali zapadła cisza. Joe uciekł, ale Muff Potter został uratowany.
Tomek stał się bohaterem miasteczka, jednak sam jeszcze długo bał się spotkania z uciekinierem. Zrozumiał, że prawdziwa odwaga nie przypomina zabawy w piratów. Czasem to po prostu kilka szczerych słów, które bardzo trudno wypowiedzieć.
Ale przygody na tym się nie skończyły.
Pewnego razu Tomek, Huck i ich kolega Joe Harper postanowili uciec na wyspę i zostać piratami. Przepłynęli rzekę, rozpalili ognisko i byli ogromnie zadowoleni z wolności. Wkrótce jednak zaczęli tęsknić za domem.
Tymczasem w miasteczku uznano, że zginęli. Ludzie szukali ich na rzece, a ciotka Polly płakała.
Dowiedziawszy się, że w kościele przygotowuje się nabożeństwo żałobne, Tomek wymyślił efektowny powrót. W trakcie nabożeństwa drzwi się otworzyły, a wszyscy trzej „zmarli” chłopcy pojawili się żywi.
Ciotka Polly jednocześnie śmiała się, płakała i miała ochotę porządnie zbesztać Tomka. On sam czuł się, jakby to było najlepsze przedstawienie w jego życiu.
Później znów pokłócił się i pogodził z Becky. Podczas szkolnej wycieczki dzieci poszły do wielkiej jaskini z długimi podziemnymi korytarzami.
Tomek i Becky zostali w tyle za innymi.
Początkowo się nie martwili. Tomek zostawiał znaki, szukał znajomych zakrętów i mówił, że zaraz odnajdzie drogę. Ale tunele były do siebie podobne. Świece stawały się coraz krótsze. Jedzenia prawie nie zostało.
Becky się przestraszyła, a Tomek starał się nie pokazywać własnego strachu.
Badał boczne przejścia, trzymając w dłoni sznur, żeby nie zgubić drogi powrotnej. W jednym z korytarzy nagle zobaczył Joego, który ukrywał się w jaskini. Chłopiec znieruchomiał, lecz nie został zauważony.
Tomek szukał dalej i wreszcie zobaczył przed sobą maleńką plamkę dziennego światła.
Razem z Becky wydostali się przez nieznane wyjście, daleko od głównego wejścia.
Kiedy wrócili do miasteczka, radość była ogromna. Po tym wydarzeniu sędzia Thatcher kazał zamknąć główne wejście do jaskini, żeby nikt więcej się nie zgubił.
Usłyszawszy o tym, Tomek zbladł. Wiedział, że Joe został w środku.
Dorośli pospieszyli do jaskini, ale nie zdążyli już uratować mężczyzny. Tomek miał mieszane uczucia: bał się Joego, lecz mimo to nie potrafił cieszyć się z cudzej śmierci.
Mogłoby się wydawać, że na tym historia powinna się skończyć. Ale Tomek i Huck od dawna marzyli o odnalezieniu skarbu. Wcześniej widzieli, jak Joe chował ciężką skrzynię, i teraz postanowili ją odszukać.
Tomek domyślił się, że kryjówka wiąże się z jaskinią. Razem z Huckiem wrócił do niej przez odkryte tajemne wyjście. Po długich poszukiwaniach chłopcy naprawdę znaleźli ukryte pieniądze.
Kiedy przynieśli skarb do miasteczka, wszyscy byli zdumieni. Tomek i Huck nagle stali się bogaci.
Huckowi zaproponowano, żeby zamieszkał w schludnym domu, nosił czyste ubrania i uczył się zasad. Okazało się to dla niego niemal trudniejsze od szukania skarbu. Próbował nawet uciec do dawnego życia.
Tomek przekonał przyjaciela, żeby dał nowemu życiu szansę.
— Przygody nigdzie nie znikną — zapewnił.
I to była prawda.
Tomek pozostał Tomkiem: ciekawym świata, pomysłowym i zdolnym wpaść w tarapaty szybciej, niż inni zdążyliby powiedzieć „nie rób tego”. Po wszystkich przygodach wiedział już jednak, że spryt może bawić, a odwaga zachwycać, lecz najtrudniejsze i najważniejsze bywa coś innego: odpowiadać za swoje decyzje, troszczyć się o przyjaciół i powiedzieć prawdę wtedy, gdy zależy od niej cudzy los.
Niech ta baśń zostawi odrobinę światła w Twoim sercu ✨
