Okładka: Ślimak i jeleń

Filipiny

Ślimak i jeleń

Dawno temu w ciepłej krainie żył jeleń, który bardzo szczycił się swoimi szybkimi nogami.

Kraj
Filipiny
Wiek
3–7 lat
Wersja audio

Posłuchaj baśni

Ślimak i jeleń

Dawno temu w ciepłej krainie żył jeleń, który bardzo szczycił się swoimi szybkimi nogami.

Uwielbiał biegać ścieżkami, przeskakiwać korzenie i przechwalać się przed każdym, kto poruszał się wolniej od niego.

Pewnego ranka zobaczył ślimaka. Ślimak spokojnie pełzł wzdłuż drogi, zostawiając za sobą cienki, lśniący ślad.

Jeleń zatrzymał się i roześmiał.

— Ślimaku, dokąd tak pędzisz?

— Nigdzie się nie spieszę — odpowiedział ślimak.

— To dobrze, bo gdybyś się spieszył, nikt nie zauważyłby różnicy! — zarechotał jeleń. — Zanim dopełzniesz do następnego krzaka, ja dwa razy obiegnę cały plac.

Ślimak uniósł czułki i spokojnie na niego spojrzał.

— Szybkość to wspaniała rzecz. Nie warto jednak śmiać się z kogoś, kto porusza się inaczej.

— Naprawdę? — prychnął jeleń. — Może jeszcze jesteś szybszy ode mnie?

— Sprawdźmy.

Jeleń aż przestał się śmiać.

— Wyzywasz mnie na wyścig?

— Właśnie tak. Od tego placu do studni po drugiej stronie.

— Zgoda! — zawołał jeleń. — To będzie najkrótszy wyścig w moim życiu!

Ślimak wiedział jednak coś, o czym jeleń nie miał pojęcia.

W osadzie było kilka studni. Przy każdej mieszkały ślimaki i wszystkie były do siebie bardzo podobne. Wrony, które lubiły przysiadać na brzegach studni i pić wodę, usłyszały rozmowę o wyścigu i szybko rozniosły wiadomość.

Tego wieczoru ślimak zebrał krewnych.

— Jeleń ciągle drwi z wolniejszych od siebie — powiedział. — Pomożecie mi nauczyć go, żeby nie oceniał innych wyłącznie po szybkości?

Ślimaki się zgodziły.

Ułożyły prosty plan. Przy każdej studni miał czekać jeden ślimak. Kiedy jeleń przybiegnie i zawoła przeciwnika, czekający wychyli głowę i odpowie: „Jestem tutaj!”

Nadszedł ranek.

Jeleń stanął na starcie, niecierpliwie uderzając kopytem o ziemię.

Ślimak siedział obok, spokojny, jakby wcale nie zamierzał nigdzie się ścigać.

— Gotowy przegrać? — zapytał jeleń.

— Gotowy zacząć — odpowiedział ślimak.

— Raz, dwa, trzy!

Jeleń pomknął przed siebie. Nogi śmigały, kurz wirował za nim i po kilku minutach był już przy pierwszej studni.

Obejrzał się. Nikogo za nim nie było.

Uśmiechnął się.

— Panie ślimaku! Gdzie jesteś?

Ze studni wychyliła się mała główka.

— Tutaj. Dlaczego tak długo ci zeszło?

Jeleń wytrzeszczył oczy.

— Jak to?!

— Może jeszcze do następnej studni? — zaproponował ślimak.

— Oczywiście!

Jeleń popędził jeszcze szybciej. Tym razem nawet nie rozglądał się na boki. Dotarł do drugiej studni, ciężko dysząc.

— Ślimaku! Gdzie jesteś?

Spod kamyka przy wodzie wyjrzał kolejny ślimak.

— Tutaj. Już się nie mogłem doczekać.

— Niemożliwe! — wykrzyknął jeleń.

Zażądał następnego wyścigu.

Potem jeszcze jednego.

I jeszcze.

Przy każdej studni czekał na niego „ten sam” ślimak.

— Jestem tutaj!

— Czekam już od dawna!

— Nareszcie dobiegłeś!

Jeleń pędził coraz szybciej, ale nogi miał coraz cięższe. W końcu przy kolejnej studni zatrzymał się, usiadł w cieniu i długo łapał oddech.

— Wystarczy — powiedział. — Nie rozumiem, jak to robisz, ale przyznaję: dzisiaj przegrałem.

Wtedy zza kamieni zaczęły wychodzić ślimaki, jeden po drugim.

Zdumiony jeleń zaczął je liczyć.

— Jeden… dwa… trzy… Przecież jest tu cała rodzina!

Pierwszy ślimak powoli podpełzł bliżej.

— Pomagaliśmy sobie nawzajem. Byłeś szybszy od każdego z nas. Tak bardzo jednak pochłonęło cię przechwalanie, że nawet nie pomyślałeś, iż mali i powolni też potrafią być sprytni i zgodnie współpracować.

Jeleń najpierw chciał się oburzyć. Potem przypomniał sobie, jak sam wyśmiewał ślimaka, i opuścił głowę.

— Chyba sobie na to zasłużyłem.

— Następnym razem po prostu nie drwij z tych, którzy różnią się od ciebie — powiedział ślimak.

Jeleń się uśmiechnął.

— Umowa stoi.

Od tej pory, gdy spotykał na ścieżce kogoś powolnego, już się z niego nie śmiał.

Dobrze pamiętał bowiem dzień, w którym nawet najszybsze nogi nie pomogły mu wyprzedzić całej rodziny małych ślimaków.

Niech ta opowieść zostawi w Twoim sercu odrobinę światła ✨